M. Kaufer pisał: „Wszystkie właściwości poety skupiają się jak gdyby w soczewce w najdoskonalszym dotychczas jego dziele, w Krymskich Nocach !” Noce krymskie to jeden z bardziej popularnych zbiorów Segałowicza, choć krytycy nie umieszczali go raczej w centrum jego twórczości, ceniąc bardziej poematy W Kazimierzu Dolnym czy Regina.
Tom opowiadań, „montaży”, jak je nazywała Debora Vogel, zrodził się nie tylko z (dziś zaginionej) korespondencji z Schulzem, ale również z jej własnych, oryginalnych teorii estetycznych. Vogel fascynowała się konstruktywizmem w malarstwie i modernizmem w literaturze, ale w głębi duszy pozostała chyba artystką liryczną. Swym tekstom starała się nadać cechy gazetowego reportażu, kompozycji złożonych z pojedynczych szybkich ujęć, jak gdyby nie poddanych selekcji. Jej bohaterowie, umyślnie schematyczni i podobni do manekinów, spacerują ulicami wymyślonego, geometrycznego miasta, które przypomina na przemian Paryż i Lwów.
Początków leksykografii jidysz można doszukiwać się już w, sięgającej XII wieku, praktyce wstawiania pojedynczych glos jidysz na marginesach manuskryptów hebrajskich lub aramejskich. Wraz z upowszechnieniem druku zaczęto publikować hebrajsko-jidyszowe konkordancje biblijne, a także innego rodzaju słowniki zestawiające jidysz z hebrajskim czy też porządkujące ten język według wybranych kategorii.
Slomo An-Ski drámája ma egy igen különleges határvidékre kalauzol bennünket. A mai zsidó világ valami teljesen más,mint ami
akkor lehetett volna, ha természetes útján halad tovább, mint más világok. A szerző által a Dybukban elrejtett, gyakran egymást átfedő jelentések kaleidoszkópjához társítanunk kell ezt a baljóslatú értelme is. Ennek ellenére mégis érdemes ellenállni a kísértésnek, hogy pusztán egy elpusztított világ mementójaként olvassuk ezt a dar bot.