tu jesteś: Strona Główna
Wydawnistwo AUSTERIA
Wydawnictwo AUSTERIA
English version








Wydawnictwo AUSTERIA:  KOSZYK
Aktualnie w Twoim koszyku znajduje się: 0 pozycji
o łącznej wartości: 0.00


Aby otrzymywać informacje o nowościach w Naszym serwisie, prosimy podać swój e-mail


+ powiększ okładkę
Format: 145/205
ISBN: 978-83-61978-81-7
Rok wydania: 2012
Oprawa: miękka

Wyznanie mojżeszowe. Wspomnienia z utraconego czasu

autor: Henryk Vogler »

Drukuj: Wyznanie mojżeszowe. Wspomnienia z utraconego czasu
Poleć znajomemu: Wyznanie mojżeszowe. Wspomnienia z utraconego czasu

 Postanowiłem sięgnąć wspomnieniami raz jeszcze do wczesnej młodości, do lat dwudziestych i trzydziestych naszego wieku spędzonych 
w rodzinnym Krakowie aż do wybuchu wojny. Tym razem jednak 
chciałbym spojrzeć wstecz w tę głęboką już przeszłość pod specjalnym kątem widzenia. Ściślej mówiąc, dać próbkę przedstawienia 
pewnego tylko wycinka owej minionej dawno rzeczywistości. Być 
może stanowi ona jedynie jej margines, choć nie jestem tego całkowicie pewien, w miarę upływu czasu zdaje się, przynajmniej dla mnie, 
ogromnieć znaczenie owego marginesu, przedtem raczej uboczne.


 

Cena: 30.00 PLN
Recenzja

Lekcja mojżeszowego wyznania

Jarosław Mikołajewski / gazeta.pl


Czytając Voglera, sami stajemy się dziećmi, które podglądają świat przez nie dość gęste firanki

Losy Henryka Voglera (1911-2005) znamy z trzech tomów wspomnień, które w latach 1978-81 opublikował pod wspólnym tytułem ''Autoportret z pamięci'', w rozbiciu na ''Dzieciństwo i młodość'', ''Wiek męski'', ''Dojrzałość''. ''Wyznanie mojżeszowe'' i wiersze, które właśnie wydała krakowska Austeria, są ich niezwykłym dopowiedzeniem.

Vogler to postać ważna dla polskiej kultury. Był redaktorem ''Życia Literackiego'', kierownikiem literackim Teatru im. Słowackiego, pierwszym redaktorem naczelnym Wydawnictwa Literackiego. Pisał dramaty, eseje, powieści. Wierszy nie pisał. Układał je w głowie, w obozie koncentracyjnym, w którym za pochodzenie żydowskie więziony był w latach 1942-45.

''Rodziły się - pisze Roma Próchnicka-Vogler w przedmowie do zbioru wierszy ''Ojciec, syn i wnuczka'' - w rytm marszu w drodze z obozu do fabryki i z powrotem, do wtóru równie jednostajnych pohukiwań strażników: links-links-links-und--links''. Autor powtarzał potem te wiersze w nocy, leżąc na pryczy. Bo mogły istnieć tylko tam, w jego głowie. Żona Voglera zapamiętała opowieść o tym, jak po wyzwoleniu 8 maja 1945 roku wszyscy zaczęli szukać jedzenia i ubrań, ''a tylko on szukał czegoś innego. I znalazł: był to zeszyt w twardej okładce i w nim zapisał to wszystko, co zgromadził w pamięci''. Brulionowi nadał tytuł ''Przechadzki ze śmiercią''.

Z przejęciem i podziwem czyta się wiersze Henryka Voglera, które otwierają ten trójpokoleniowy zbiór. Ich głównym tematem, podobnie jak problematyka pisanych w warszawskim getcie wierszy Władysława Szlengla, jest elegijnie przywoływany świat z tamtej strony drutów i murów, sprzed wojny, gwałtownie zestawiony z piekłem obozu. Podróże dzieciństwa, miejsca domowe w miażdżącym cieniu ''Stacji Śmierć''.

Vogler - świetnie wykształcony prawnik, adept polonistyki - wspiera się w swojej poezji wielką tradycją: Homerem, Dantem, Tuwimem, Edgarem Allanem Poe. Przywołuje te imiona stosownie i ze swobodą, pogłębiając ich doświadczenie o nowy wymiar człowieczeństwa: rzeczywistość obozu. Pisane wersem raz krótkim, raz długim obozowe wiersze Voglera zrytmizowane są tak, by autor mógł je zachować w pamięci i przy pierwszej okazji przerzucić z myśli na kartkę, jak greps. Autentyczne, szczere, bez wątpienia zasługują na miejsce w antologii polskiej poezji czasu wojny. Przejmująco korespondują z nimi dalsze wiersze zbioru: przepojone emigranckim dramatem utwory syna Pawła, czułe dla pamięci o dziadku Henryku i jego Krakowie próby wnuczki Sary.

''Wyznanie mojżeszowe'' - niewielka książeczka ze wspomnieniami z dzieciństwa i czasu szkolnego - to opowieść pisana, jak uprzedza sam autor, ''pod specjalnym kątem widzenia''. ''Chodzi tu - wyjaśnia we wstępie - o temat żydowski i zapis świata widzianego od tej strony, jakby od mojej strony Swanna , mojego utraconego czasu''.

W wydanej niedawno przez Austerię bardzo ciekawej i żarliwej książce Witolda Lilientala ''Polska jest dla wszystkich, dla mnie też'' autor opowiada o czasach powojennych i o swojej tożsamości na tym dramatycznym obszarze niezrozumienia, gdzie Polak od innych dowiaduje się, że jest Żydem.

Opowieść Voglera o Krakowie przed wojną prowadzona jest natomiast od środka, od strony naturalnego i oczywistego uczestnictwa w żydowskim obyczaju. ''Jest wczesny ranek - wspomina - i dziadek Berwald, ojciec mojej matki, przychodzi do nas na ulicę Floriańską, aby zabrać mnie ze sobą do swojej żydowskiej dzielnicy miasta i wciągnąć w rytm nabożeństw odbywających się tam w małych bożniczkach...''.

Dajemy się prowadzić Henrykowi Voglerowi przez postaci, miejski pejzaż, obyczaj, obrzęd, klimat młodzieżowych dyskusji. ''Wyznanie mojżeszowe'' pokazuje m.in. to, co w polskojęzycznej literaturze pojawia się nader rzadko - polską szkołę z perspektywy polskiego ucznia zanurzonego w kulturze żydowskiej. W Voglerze przetrwały dziecięce obserwacje, które zapisane po latach brzmią czasem szczególnie. ''Chłopskie dzieci - zauważa na przykład - nie były mniej wartościowe od żydowskich, mieszczańskich, to pewne. Były jedynie w pewien sposób inne. Wiele z nich odznaczało się rzeczowością, umiejętnością konkretnego podejścia do tematu, miało bogatą wiedzę o podstawowych sprawach życia i dojrzałość sądu. Ich żydowscy koledzy posiadali za to - przynajmniej niektórzy - talent szybkiego kojarzenia, zdolność myślenia abstrakcyjnego i posługiwania się czystą logiką''.

Kraków widziany oczami malca, odtwarzany z pamięci, jest pełen barwnych szczegółów. Z ''Wyznaniem mojżeszowym'' dostajemy wgląd w warstwę obyczajową, jak dylematy pobożnych Żydów, czy pójść do małej tradycyjnej bóżnicy czy do synagogi postępowej, a także obrzędową, jak opisany piękną polszczyzną rytuał grzebania. ''Pobożnych Żydów - wspomina Henryk Vogler pogrzeb dziadka - nie chowano do trumny, ale w skrzyni ze zwykłych desek, ciało zaś odziane w śmiertelną koszulę (...) kładziono w wykopanym dole wprost w gołej glebie, tak aby prochy ludzkie nieoddzielone niczym od prochu ziemskiego mogły się w nim mieszać bez żadnej przeszkody. Potem przez tydzień odbywała się pokuta, tak zwane sziwe. Najbliższa rodzina siedziała przy stole bez obuwia i bez ruchu, pogrążona w modłach, odmawianych za grzechy zmarłego i własne''. Czytając Voglera, sami stajemy się dziećmi, którzy podglądają świat przez nie dość gęste firanki.

Środowiska kabaretowe, pisarskie, polityczne... Świat ulicy żydowskiego Krakowa ożywa w opowieści Voglera w szczegółach nieoczekiwanych i pięknych dla kogoś, kto jeździ dziś na Kazimierz po szybki kurs wiedzy o zamordowanym świecie. Książka Voglera i książka Lilientala to dwie mądre lekcje Polski widzianej przez Żydów-Polaków w nieodległej i całkiem bliskiej historii.







Księgarnie Austerii: Kraków, ul. Józefa 38 », Budapeszt, Nagy Diofa 30-32»
Kraków, ul. Szeroka 6, tel. 012 411 12 45, austeria@austeria.pl