Bezduch

20,00 

ILOŚĆ SZTUK
Kategoria:
Krzysztof Siwczyk – ur. w 1977 w Knurowie. Poeta, współtwórca grupy poetyckiej Na Dziko, pracownik Instytutu Mikołowskiego, recenzent literacki. Współpracuje z tygodnikiem „Polityka”.
Debiutował w 1995 tomem Dzikie dzieci. Laureat wielu wyróżnień i nagród literackich między innymi w 2014 laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich, 2017 Nagroda Literacka Gdynia w kategorii esej za Koło miejsca / Elementarz.
Autor piętnastu tomów wierszy:
Dzikie dzieci (1995)
Emil i my (1999)
Dane dni (2001)
Wiersze dla palących (2001)
Zdania z treścią (2003)
W państwie środka (2005)
List otwarty (1995–2005) (wiersze zebrane, 2006)
Centrum likwidacji szkód (2008)
Koncentrat (2010)
Gdzie indziej jest teraz (wiersze wybrane, 2011)
Gody (2012)
Dokąd bądź (2014)
Jasnopis (2016)
Mediany (2018)
Osobnikt (2020)
oraz książek krytyczno-literackich, eseistycznych i prozatorskich:
Ulotne obiekty ataku (2010)
Kinkiety w piekle (2012)
Koło miejsca/Elementarz (2016)
Bezduch (2018)
Manuał (2020)
Zagrał również główne role w dwóch filmach fabularnych: Wojaczek (reż. Lech Majewski, 1999) oraz Wydalony (reż. Adam Sikora, 2010) Mieszka w Gliwicach.

„Książka Krzysztofa Siwczyka jest, jestem o tym najgłębiej przekonany, istotnym projektem zmierzenia się z «metafizyką codzienności» (ze «sprawami – jak powiada Autor – bieżącej metafizyki»). Ale w jej wymiarze szczególnym – takim, który odnosi się do egzystencjalnych warunków «bycia-w-kulturze», do czytania i pisania, do życia (także) słowem i tekstem. Do zmagania się – na przykład – z «przemocą fabuł» i z «przemocą interpretacji siebie»,  ze «zjełczałą fantazją» albo z porzuconą (niedoczytaną, niedopisaną) książką, która domaga się powrotu do dzieła.

Chodzi tu przede wszystkim, jak sugeruje tytułowy i programowy esej zbioru, o osaczenie przez zmienny i wszystkożerny jakby mikrokosmos, osaczenie przez najprostsze zdarzenia, rzeczy, impresje, o ich nachalność jakby czy magmatyczność, która potwornieje, staje się niczym monstra w dawnych obrazach przedstawiających kuszenie świętego Antoniego Pustelnika. Ta monstrualność w przepływie, w przemijaniu, w koszmarnym śnie rozgrywa się pośród skrupulatnie zarejestrowanych form i okruchów życia, złogów i  majaków dzieciństwa, ale i – w dialektycznym wiązaniu – rodzicielstwa. Starego więc i nowego – w palimpseście, w wężowym splocie.

Czyny, maski, kostiumy oraz całe decorum egzystencji Krzysztof Siwczyk ukazuje tu w przejmujących spojrzeniach, eksponujących krnąbrną materialność, namacalność, sensualność i somatyczność przywoływanego przez siebie mikroświata, ale też jego kruchość, ułudność, fantazmatyczność, stałe nicowanie w nim komizmu przez trwogę i dramatu przez śmieszność. Towarzyszy temu gorączkowe, zadyszane poszukiwanie języka: aby dać odpowiednią materię słowu, a substancjom i wrażeniom – słowo. Ze świadomością przy tym możliwości ograniczonych, podanych nawet radykalnej redukcji: «Nie atakujesz jakichś większych tajemnic ducha, jedynie o nich czytasz». To zaś oznacza w sumie sceptyczne – ale budowane w granicach rozsądku – credo: «Zaufanie do języka, w którym jesteś pisany, zjawia się u ciebie na mocy akceptacji własnych ułomności»”.

prof. Zbigniew Mikołejko

 

Posłuchaj rozmowy Konrada Wojtyły z Krzysztofem Siwczykiem

Waga 0.3 kg
Autor

Format

145 x 205 mm

Ilość stron

104

ISBN

978-83-7866-336-2

Oprawa

miękka ze skrzydełkami

Możesz lubić także…