Ireneusz Kania w rozmowie z Cezarym Łasiczką

Ireneusz Kania – tłumacz, poliglota. Przełożył kilkadziesiąt książek z kilkunastu języków przede wszystkim romańskich i azjatyckich także z greki starożytnej i nowożytnej, hebrajskiego i łaciny. Eseista, specjalista w dziedzinie buddyzmu i kabały. W 1995 roku otrzymał Nagrodę Polskiego PEN Clubu za przekłady literatury obcej na język polski.
Miłośnik jazdy na rowerze i pływania. Uprawiał podnoszenie ciężarów w wadze muszej.

Cezary Łasiczka: Naszą rozmowę rozpoczniemy poetycko:

Od szczęk do pięty wszedł napięty.
Oliwne na nim firmamenty.
Ten tylko może być wybrany,
kto jest jak strucla zasupłany.
Z niedźwiedziem bierze się za bary
groźnym (chociaż go wcale nie ma).
Trzy niewidzialne jaguary
padają pod ciosami trzema.
Rozkroku mistrz i przykucania.
(…)

Poznaje Pan ten wiersz?

Ireneusz Kania: Oczywiście, poznaję go. Trudno, żebym go nie poznał, bo to jest wiersz, który – jak autorce kiedyś klarowałem, ale nie bardzo chciała w to wierzyć, choć w końcu dała się przekonać – zmienił moje życie, po prostu.

Format

120 x 205 mm

Język

polski

Oprawa

miękka

ISBN

978-83-7866-964-7

Rok wydania

2026

Może spodoba się również…