To chyba jakiś znak czasu, nad którym warto się zastanowić. Skąd się bierze obecnie tak wielka popularność i poczytność biografii wybitnych twórców? Wyraża się tym sposobem, raz jeszcze, kryzys literatury fabularnej, głód faktów bądź znudzenie konwencją fantasy? Czy też dosyć niezdrowa chęć dowiedzenia się pikantnych szczegółów, towarzysząca lekturom intymnych wynurzeń rozmaitej rangi celebrytów? Albo szlachetniejsze pragnienie, by poprzez zajrzenie za kulisy życia i twórczości autorów, nierzadko pilnie i uparcie strzegących swojej prywatności, lepiej i pełniej zrozumieć sekrety ich sztuki?
Mnie w tej galerii portretów i autoportretów najbardziej intelektualnie zaciekawia, a nierzadko porusza, pojedyncze doświadczenie egzystencjalne. Niepowtarzalność losu, w swej istocie tajemniczego, pełnego tragicznej intensywności w naszej części Europy. Bo szczególnie tutaj historyczne wstrząsy, Zagłada i totalitarne reżimy pozostawiły w pojedynczych i zbiorowych biografiach głębokie, często nieusuwalne pęknięcia.

