Szklany sufit języka

62,00 

ILOŚĆ SZTUK
Sławomir Jacek Żurek – filolog i historyk literatury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Ukończył polonistykę na KUL-u w 1991 roku. Następnie uzyskał tytuł doktora nauk humanistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1997 roku. Habilitację zdobył w 2006 roku, a tytuł profesora nauk humanistycznych w 2010 roku. Obecnie pełni funkcję kierownika Katedry Dydaktyki Literatury i Języka Polskiego oraz Pracowni Literatury Polsko-Żydowskiej na KUL. Jest również dyrektorem Międzynarodowego Ośrodka Badań nad Historią i Dziedzictwem Kulturowym Żydów Europy Środkowej i Wschodniej. Jest autorem wielu książek poświęconych relacjom polsko-żydowskim.

Anna Frajlich – poetka emigracyjna, slawistka. Urodziła się 10 marca 1942 roku w osadzie Katta Tałdyk koło Osz w Kirgistanie (wówczas ZSRR). Przyszła na świat jako dziecko pary Żydów lwowskich, którzy wyjechali w głąb Związku Radzieckiego (wrócili do Polski w roku 1946). Młodość spędziła w Szczecinie, tam też zdała maturę (1960). Debiut prasowy w roku 1958 w „Głosie Szczecińskim” i w „Naszym Głosie” (polskojęzyczny dodatek do żydowskiego dziennika „Fołks-Sztyme”). W latach 1960-65 studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim (praca magisterska o Stanisławie Brzozowskim). Po studiach była sekretarką niewidomego pisarza Jerzego Szczygła, a następnie, do roku 1969, pracowała pod jego kierunkiem w redakcji pisma „Niewidomy Spółdzielca”.

Przełomowym czasem w jej biografii, podobnie jak w życiu sporego odłamu polskiej inteligencji, była narastająca od wojny izraelsko-arabskiej w roku 1967 fala odgórnie inspirowanego i sterowanego antysemityzmu, określana potocznie mianem „Marzec 1968”. W wyniku tej antysemickiej kampanii pod koniec roku 1969 Frajlich wyemigrowała z mężem, inż. Władysławem Zającem i malutkim synem najpierw przez Wiedeń do Rzymu, a następnie do Nowego Jorku. Pracowała jako lektorka języka polskiego na uniwersytecie stanowym Stony Brook, a także w laboratorium epidemiologicznym nowojorskiego Centrum Krwiodawstwa [Kimbell Research Institute] (1971–1975). Od roku 1972 publikowała wiersze w londyńskich „Wiadomościach”. W latach 1977–1981 współpracowała z rozgłośnią polską Radia Wolna Europa. Od roku 1982 wykłada literaturę polską na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. W roku 1991 obroniła pracę doktorską na slawistyce New York University. W latach 1995–2003 była egzaminatorką i konsultantką tłumaczy sądowych.

Wydała 9 tomów poezji. Są w nich wiersze liryczne, często erotyczne, ponadto utwory podejmujące w różnych aspektach temat emigracji, traumatyczne poczucie odrzucenia, przezwyciężane dzięki kontaktowi z językiem ojczystym, który jest tworzywem tej poezji i przywraca poczucie więzi z utraconą ojczyzną. Wiele wierszy Frajlich w ciekawy, krytyczny sposób porusza aktualne problemy krajowe, widziane z perspektywy emigracyjnej. Dużą rolę odgrywają w tej poezji obrazy i inne dzieła sztuki, będące dla autorki źródłem inspiracji i pretekstem do formułowania pytań filozoficznych.

Laureatka nagrody Fundacji Kościelskich (1981) , nagrody Fundacji Władysława i Nelly Turzańskich (2003) oraz Nagrody Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie (2015).  „Jej literackie korzenie tkwią głęboko w kulturze polskiej, żydowskiej i amerykańskiej, ale to w języku polskim odnajduje przystań i przynależność” – napisano w komunikacie jury ostatniej z wymienionych nagród. Odznaczona krzyżem kawalerskim Orderu Zasługi RP (2002). Honorowy ambasador Szczecina (2007).

Recenzja

PRZERYWANE LINIE ŻYCIA

Książka Szklany sufit języka. Trzynaście rozmów Anny Frajlich i Sławomira Jacka Żurka wpisuje się w mocno odradzający się nurt wywiadów-rzek. Chodzi nie tylko o utrwaloną, za sprawą rozmów z Witoldem Gombrowiczem (Testament. Rozmowy z Dominique de Roux) czy Melchiorem Wańkowiczem (Wańkowicz krzepi) już od końca lat 60. XX wieku, formę gatunkową. Ta się zasadniczo nie zmieniła, ale jej nowszy wariant zaprasza do dialogu również kobiety (np. rozmowy z Kingą Dunin, Agnieszką Graff czy Magdaleną Tulli). Uruchomienie innej, bo kobiecej, perspektywy, pozwoliło na odkrycie przed czytelnikami odmiennych biografii, innych sposobów widzenia świata oraz innych wariantów opowieści. Opowiedzieć własną historię przez pryzmat codzienności, unikając przy tym wzniosłych bądź sentymentalnych wynurzeń, nie jest rzeczą łatwą. Gdy jednak nabrało się dystansu do tego, co przeżyte, i nabyło umiejętność obiektywnej oceny świata, a przy tym darzy się szacunkiem Drugiego (rozmówcę, czytelnika), odbiorcy dostają zajmującą w efekcie lekturę, która opowiada nie tylko historię własną, lecz także całego pokolenia, wreszcie kraju. Tak pomyślana opowieść nie narzuca sposobu myślenia, nie hierarchizuje, ale zaprasza do dialogu. Dzięki tym cechom bohaterowie tej odmiany gatunku stają się czytelnikom bliscy, bardziej swojscy. W kontekście omawianej publikacji warto również zasygnalizować, że rozmówcami w tej mutacji wywiadu-rzeki są także osoby zaliczane do pokolenia Marca ’68, które – podobnie jak bohaterka omawianej książki – zostały wyrzucone z Polski. Trzeba tu wymienić wywiady-rzeki Joanny Wiszniewicz Życie przecięte. Opowieści pokolenia Marca, Krystyny Naszkowskiej Ani tu, ani tam. Marzec ’68 – powroty czy Mikołaja Grynberga Księga wyjścia. Biografia bohaterki Szklanego sufitu, Anny Frajlich – emigrantki, poetki, pisarki, krytyczki literackiej, wykładowczyni – układa się w niezwykle barwny, emocjonujący, wielowarstwowy scenariusz. Urodzona w Azji Środkowej, repatriantka, mieszkanka powojennego Szczecina i Warszawy, świadek życia literackiego w komunistycznym PRL-u, wypędzona z ojczyzny w Marcu ’68, mieszkanka Nowego Jorku. Pisarka o potrójnej polsko-amerykańsko-żydowskiej tożsamości. Na tę złożoną biografię zwracali uwagę liczni badacze i komentatorzy twórczości autorki Laboratorium6. Życiorys poetki ściśle zrasta się z jej utworami, przenika liryki, wyziera z kart prozy i eseistycznych szkiców. Na wieczorach poetyckich Frajlich zajmująco i z humorem opowiadała o swoim niezwykłym/zwykłym życiu. Obdarzona wręcz nadzwyczajną pamięcią fotograficzną i bogatym doświadczeniem biograficznym idealnie spełniała warunki stawiane bohaterce wywiadu-rzeki. Dlatego z uznaniem należy powitać inicjatywę książkową Sławomira Żurka, który dostrzegł taki potencjał w biografii poetki i podjął się tego ważnego, ale też z racji niezwykle otwartego charakteru roz-mówczyni, skazanego na sukces zadania. Wywiad-rzeka określa konkretne relacje porządkujące spotkanie (pytający– przepytywany) oraz zakłada powieściowość narracji. Żurek stawia konkretne pytania nakierowujące, steruje tokiem rozmowy, jednak dyskretnie, delikatnie. Właśnie dzięki takiej postawie uzyskuje pełną, niemal szczerą opowieść. Jako znawca literatury, jej badacz, nie epatuje wiedzą; nie tyle pozostaje w cieniu swojej rozmówczyni, ile jest jej partnerem. Zachowany został balans. Obrany sposób prowadzenia rozmowy daje bohaterce wywiadu możliwość powrotu do początkowo przemilczanych/pomijanych wątków. Nie chodzi w tej rozmowie o wierność faktom historycznym, ale o doświadczenie przeżycia (komunizmu, Marca ’68, emigracji). Te tematy wielokrotnie powracają, są omawiane i roztrząsane z wielu stron, odsłaniane w obrębie różnych wspomnieniowych tropów. Interpretowane nie prowadzą jednak do ostatecznych wniosków, pozostają zawieszone w przeszłości. Żurek nie stara się ułożyć tej rozmowy według „chronologii życia” Frajlich. Odtwarza biografię poetki, kładąc nacisk na momenty dramatyczne, które na tym życiorysie odcisnęły wyraźne piętno. To właśnie owe metaforyczne rysy, pęknięcia, które towarzyszą próbom przebijania przez Frajlich tytułowego „szklanego sufitu”. Wpro-wadzone w latach osiemdziesiątych XX wieku przez amerykańską badaczkę i pisarkę Marilyn Loden pojęcie odnosiło się do niewidzialnej bariery, która utrudniała kobietom rozwój i awans zawodowy. W przypadku autorki Łodzią jest i jest przystanią ten termin nabiera szerszego, niż tylko feministyczne, znaczenia. „Obca” w szczecińskiej podstawówce, „wyrzucona” z ojczyzny, niezakorzeniona (w początkowym etapie emigracji) w języku kraju osiedlenia, musiała wszędzie walczyć o swoją podmiotowość. W tym sensie jest to opowieść wykluczonej. Te zmagania oddaje także poezja Frajlich. Trzeba tu pod-kreślić trafny zamysł autorów, by wspomnienia współgrały z opublikowanymi w wywiadzie wierszami poetki. Taki zabieg ma potrójną wartość. Pozwala na śledzenie warsztatu twórczego bohaterki wywiadu, po wtóre, daje możliwość dwutorowego (poezja/proza) czytania tej biografii, wreszcie odsłania konteksty interpretacyjne, źródła i inspiracje poetyckie. To bezcenny rezerwuar dla badaczy tej twórczości. Książka składa się trzynastu rozmów, podzielonych na dwie części: Umarłe adresy z Manhattanem w tle i Cena wygnania. Pierwsza, o charakterze topograficznym, oddaje etapy życiowej wędrówki poetki (Kirgizja, Ural, Szczecin, Warszawa, Wiedeń, Rzym, Nowy Jork). Wplecione w narrację fragmenty dziennika matki i wspomnień ojca pozwalają wyjść poza horyzont czasowy bohaterki wywiadu. Poszerzają relację o czasy przedwojennego Lwowa i komunizmu anektującego coraz większe obszary życia społecznego w PRL-u, oddają dramatyzm losów rodziców Frajlich. Na tak zakreślonym tle czytelnik staje się świadkiem ewolucji tożsamościowej poetki od narodzin po jej wiek dojrzały. Urodzona w Kirgizji w asymilowanej polsko-żydowskiej rodzinie stykała się od wczesnego dzieciństwa z wielokulturowością i wielojęzycznością. Zakotwiczenie w Polsce i języku następowało stopniowo, dzięki staraniom matki i późniejszym studiom polonistycznym. Po latach spędzonych na emigracji otworzyła się na kulturę kraju osiedlenia i zwróciła ku żydowskim korzeniom. Druga część wywiadu koncentruje się na aktywnościach Frajlich związanych z jej twórczością. Opowieść meandruje od zainteresowań literaturą i językiem polskim kontynuowanych na studiach, po ich trudne – w emigracyj-nych warunkach – rozwijanie (zwieńczone pracą na Uniwersytecie Columbia, publikacjami w polskich pismach i licznymi nagrodami w kraju). Życiorys bohaterki można w tym segmencie książki czytać podług kreślonych portre-tów wybitnych polskich pisarzy, których poetka spotkała na swojej drodze emigracyjnej. Są to zajmujące opowieści. Frajlich świetnie szkicuje te syl-wetki, oddaje dramaturgię pierwszych spotkań i ewoluowanie tych znajomo-ści albo w stronę przyjaźni (na przykład z Czesławem Miłoszem, StefaniąKossowską, Janem Kottem, Tymoteuszem Karpowiczem), albo chłodnego dy-stansu (Stanisław Barańczak) lub jedynie zabawnych epizodów (Janusz Gło-wacki). Historie te poetka wzbogaca o anegdoty, humor sytuacyjny, błysko-tliwe riposty, żart (poetycki). Przyznaje, że lubi te formy, „bo w sposób lekki pomaga [jej] w wyrażaniu czegoś głębszego”. Owe wspomnienia wsparte fragmentami listów, recenzji, not składają się na ciekawy portret niezwykłych osób – indywidualności tworzących na emigracji polską kulturę. W obu członach kompozycyjnych motywem wiążącym jest język: jako na-rzędzie porozumiewania, wyrażania uczuć, identyfikacji narodowościowej i poetyckiej oraz zanikania, czy może bardziej jako wyraz przemijania (jednostki) i jego (języka) ubożenia w relacjach międzyludzkich. Wywiad z Frajlich można zatem odczytać jako swego rodzaju zdanie relacji z życia z subtelnie zarysowaną diagnozą współczesnego świata.

JOLANTA PASTERSKA

Waga 1,1 kg
Autor

Ilość stron

410

ISBN

978-83-7866-662-2

Format pliku

165 x 240

Oprawa

broszurowa ze skrzydełkami

Może spodoba się również…