Tempo Di Roma

48,00 

ILOŚĆ SZTUK
Kategoria:
Alexis Curvers (ur. w 1906 r. w Liêge, zm. w 1992 w Liêge) – francuskojęzyczny pisarz i publicysta belgijski. Z wykształcenia filolog klasyczny, wykładał retorykę francuską w greckim liceum w Aleksandrii (1931-32), w tym okresie intensywnie zwiedzał Grecję i Bliski Wschód. W 1933 roku odbywa pierwszą podroż do Włoch. W 1937 roku u Gallimarda wychodzi jego pierwsza powieść, napisana wspólnie z Jeanem Sarrazine, Bourg-le-Rond. W 1939, również u Gallimarda: Printemps chez des ombres. Był zdeklarowanym pacyfistą i antyfaszystą. Zmobilizowany w 1940, po wyzwoleniu znajduje się na południu Francji.
W 1946 r., wraz z żoną, odbywa drugą podróż do Włoch, która zainspirowała go do napisania Tempo di Roma. Pracował nad książką przez 7 lat. Wydaje ją wydawnictwo Laffont w 1957 r. i książka od razu odnosi wielki sukces. Tego samego roku Curvers otrzymuje znaczące nagrody literackie m.in. Prix Sainte-Beuve za Tempo di Roma, a w 1960 r. Prix Prince Pierre de Monaco za całokształt twórczości.
Powieść niemal natychmiast doczekała się wielu przekładów na inne języki m.in. na angielski, włoski, niemiecki, czeski.

„Jeśli wybierasz się do Rzymu, najważniejszą i bezwzględną regułą winna być lektura Tempo di Roma.

Dominique Costermans i Christian Libens

 

„Nie sądzę, by od czasów Stendhala tak pięknie pisano o Rzymie, jak robi to Curvers w Tempo di Roma.

Hubert Juin

„W pewnym sensie lepiej bym zrobił zostając w Mediolanie. To prawda, ale wtedy wydarzyłyby się inne rzeczy: o tym się łatwo zapomina. W Mediolanie prawdopodobnie siedziałbym w więzieniu. Ale moje serce nie byłoby tak strasznie pogrążone, jak dzisiaj.

Można by oczywiście powiedzieć, że lepiej bym zrobił zostając w kraju, u matki. Z pewnością przyzwyczaiłbym się do tego, co zwykło się nazywać rozsądkiem, do wypucowanej płyty kuchennej, do frytek i piwa: a może nawet do ołowianego nieba i do bezwzględnego braku piękna. Tylu innych poprzestaje na tym i, jak się zdaje, wcale od tego nie umiera. Ale ja, na samą myśl, czuję jak włosy mi się jeżą na głowie. W Mediolanie nie było źle: słońce, kolory, monumentalne piękno, ogrody stworzone dla przyjemności oka, a ponadto pewien rodzaj zmysłu praktycznego i na ogoł czyste toalety. Policja miała ręce pełne roboty”.

[fragment]

Waga 1.3 kg
Autor

Fotografie

Wojciech Plewiński

Przekład

Elżbieta Jogałła

Oprawa

miękka ze skrzydełkami

Format

168 x 240 mm

Ilość stron

348

ISBN

978-83-61978-33-6

Rok wydania

2012

Możesz lubić także…